Denerwuje mnie, lecz opanowuje się i jestem spokojny.
- Zdmuchnięta Świeco, wiem, że za sobą nie przepadamy, ale nie chcę się kłócić, bo Klan to rodzina, ale radzę ci nie pozostawać w kłótni z innymi kotami, być może przyjdzie dzień kiedy będziesz potrzebować ich pomocy.
Kotka już ma coś powiedzieć, lecz słyszę krzyk.
- Zimne Spojrzenie! - dobiega z obozu.
- Księżycowa Gwiazda! - rzucam się w stronę obozu, Świeca za mną.
Wpadam do legowiska, a Zdmuchnięta Świeca siada przed wejściem.
- Ja... Ja... - kotka leży, szepcze mi do ucha - ja jestem w ciąży... - mówi zbolała lecz wesoła.
- To... to świetnie - przytulam ją
Po chwili słychać płacz, a obok kotki leżą trzy kuleczki.
Nazywamy je:
Lisie Kocię
Sokole Kocię
Wilcze Kocię
Nagle wchodzi Zdmuchnięta Świeca.
<Zdmuchnięta Świeco?>



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz