Wstałam wcześnie rano. Zimnego Spojrzenia już nie było. Spotkałam go na głównej alejce obozu.
- Witaj Zimne Spojrzenie - usiadłam obok niego - trzeba obudzić Terminatorów.
- Wiem, budziłem ich, zaraz przyjdą
Ze swoich legowisk wyszli Błyszcząca Łapa i Chłodna Łapa.
- Dzień dobry Księżycowa Gwiazdo - zaczął Błyszcząca Łapa.
- Witajcie - powiedziałam spokojnie - Chłodna Łapo, twoim mistrzem będzie Zimne Spojrzenie, Błyszcząca Łapo, ja będę cię szkolić.
Kot przytaknął.
- Chodź - powiedział Zimne Spojrzenie - wyruszamy.
I wyszli z Chłodną Łapą.
- My też idziemy.
Wyszliśmy.
- Pierwszą rzeczą jaką poznasz to polowanie. Pokarz mi jak się skradasz.
Kocur zaczął się skradać.
- Nawet dobrze, ale tylne łapy muszą być przygotowane do skoku. Pokarz mi jak polujesz.
Kot zaciągnął powietrze do nosa. Wyczuł mysz, ja też. Zaczęliśmy się skradać. Dałam mu znak żeby skoczył. Kocur wybił się do skoku i dopadł mysz. Złapał ją pazurami i uderzył o drzewo.
- Mmm, dobrze. Upoluj jedzenie dla Klanu i wróć wieczorem, ale nie podjadaj, twoja kolej nadejdzie.
<Błyszcząca Łapo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz